Zakres mojej pracy przy użyciu oprogramowania firmy Dassault Systèmes SolidWorks Corp. obejmuje praktycznie „jedynie” tworzenie dokumentacji profili aluminiowych wyciskanych, tak że w Solidworks wykonywane są jedynie modele (rzadko proste złożenia) i rysunki techniczne kształtów profili w jednym rzucie. Dlatego moje spojrzenie na oprogramowanie jest dosyć wąskie i jednostronne. W końcu każdy może powiedzieć, że w dzisiejszych czasach, gdy „cała produkcja” oparta jest na dokumentacji cyfrowej, poprawnie zwymiarowany rysunek techniczny jest anachronizmem. I mam wrażenie, że jest to pogląd, który opanował szerokie kręgi konstruktorów…
Niemniej jednak, przy nie stosowaniu się do zasad tworzenia rysunków technicznych, problemy pojawiają się prawie zawsze – wcześniej lub później – jak nie na poziomie produkcji to na poziomie reklamacji.
Może właśnie dlatego, w swojej pracy, zauważam problemy programu, które innym umykają, a są na poziomie najbardziej podstawowym – przygotowania poprawnie zwymiarowanego rysunku technicznego.
Ponieważ, w celach optymalizacji tworzenia dokumentacji, zajmuję się również programowaniem makr to zderzam się niekiedy i z problemami z API.
Uwagi dotyczą wersji SW2023 (niekiedy wcześniejszych – bo nie wszystkie problemy sprawdzałem czy jeszcze istnieją), wersję SW 2024 dopiero zaczynam sprawdzać.
1. Ogólne – „firmowe”
Mam wrażenie, że programiści Dassault Systèmes SolidWorks Corp. zajmują się głównie „nowościami” – coraz to nowe funkcjonalności, fontanny i wodotryski, żeby można się było czym pochwalić – a funkcjonalności na poziomie najbardziej podstawowym są traktowane po macoszemu i o ile nie zostaną w kolejnej wersji popsute (bardziej) to raczej nie zostaną poprawione.
a. Do poprawnej instalacji Solidworks wymaga zainstalowanego pakietu Microsoft Office
To jest niebywałe, by jakikolwiek program, szczególnie taki za który płaci się takie(!) pieniądze, wymagał preinstalacji oprogramowania innej firmy!
Czy naprawdę nie można porozumieć się z firmą Microsoft i umieścić wewnątrz pakietu instalacyjnego wyłącznie koniecznych do instalacji i pracy elementów pakietu Office?
b. Wersje
Nie istnieje możliwość zapisu plików projektu w starszej wersji. W efekcie, po aktualizacji, nie można wymieniać się projektami ani wewnątrz firmy, ani z klientami/dostawcami jeżeli nie zaktualizują swoich systemów do wersji „naszej”. (ponoć od wersji 2024 już taka możliwość istnieje)
c. Licencja domowa
Była kiedyś dostępna licencja domowa do programu zainstalowanego w firmie. Była i zniknęła przy kolejnej aktualizacji beż żadnego wcześniejszego ostrzeżenia. Jestem w stanie zrozumieć kwestie finansowe, ale nie podoba mi się takie podejście do klienta. Kwestię użytkowania tylko jednej wersji oprogramowania można weryfikować na przykład przez, realizowane już obecnie, sprawdzanie przez połączenie do Internetu – odpowiednik internetowy licencji grupowej, dla pojedynczej instalacji. Zabawa w przenoszenia licencji jest cokolwiek niebezpieczna dla firmy – właściciela licencji – i niespecjalnie wygodna w realizacji.
d. Sugerowanie zmian
W ramach „nowego podejścia do klienta” wprowadzono co prawda możliwość przesyłania sugestii – nawet Serwis przesłał mi link do takiej opcji (gdzieś mi zniknął mail i link, i nie mogę znaleźć nawet zgłaszanych przeze mnie spraw), ale to powinna być jedna z głównych opcji na pierwszej stronie internetowej programu. W końcu to są sugestie rozwijające produkt zgłaszane przez użytkowników. Oczywiście system zgłaszania poprawek winien być chroniony (logowanie), ale powinien również szanować zgłaszającego, poprzez informowanie go o podejmowanych krokach – i to nie po 3 latach jak już użytkownik zapomniał, że coś zgłaszał. Rozważyć również można serwis „Sugestie” gdzie prostym systemem „like”-ów użytkownicy mogliby wpływać na szybkość opracowywania zmian (im więcej polubień tym istotniejszy problem i wskazane przyspieszenie jego realizacji).
e. Współpraca z CATIA
Tutaj aż trudno się zdecydować czy się śmiać czy płakać – dwa produkty tej samej firmy, pracujące w podobnym sektorze rynkowym, nie potrafią wymieniać się danymi w formacie jeden do jednego (tak by zachowana była struktura modelu i konstrukcji. Ponoć są jakieś próby zmiany tej sytuacji, ale to już powinno działać od dawna i to w obie strony: zapisz/otwórz.
Oddzielnie powinny być potraktowane problemy związane z API (makra) bo teraz praktycznie nie ma żadnej możliwości kontaktu z twórcami programu, a niektóre „problemy” są tak dziwne, że aż śmieszne!
2. Ogólne – „programowe”
a. Program „się męczy”
Problem występuje czasami, po paru godzinach intensywnej pracy, i jest obserwowany przy próbie wstawienia linii lub łuków i/lub przeciągnięcia ich „gripów”. Gdy program jest „zmęczony” efekty takich działań są nieprzewidywalne. Nigdy nie wiadomo co i gdzie zostanie narysowane.
By zlikwidować ten efekt wystarczy zamknąć i uruchomić program od nowa, ale jest to niekiedy duża strata czasu. A wystarczyłoby wstawienie (do kodu programu) czyszczenia odpowiednich stosów i buforów danych po osiągnięciu przez nie krytycznych wartości.
b. Program „się zatyka”
Już udało mi się zidentyfikować przyczynę, a od paru już lat nie mam z tym problemu, bo nie wykonuję tego typu operacji (przez to nie mam 100% pewności, czy problem nadal występuje), ale ponieważ jest to problem wynikający ze współpracy z systemem Windows to najprawdopodobniej wystąpi przy następnej próbie wykonania sekwencji „otwórz plik/zapisz plik/zamknij plik” dla więcej niż 2000(5000) plików w serii. Ja wykonuję czasami tego typu działania dla więcej niż 30000 plików. Po prostu zaczyna brakować zasobów systemowych (Windows nie czyści buforów) i najpierw spowalnia to proces, a następnie (niekiedy) zawiesza działanie programu/systemu. (oczywiście nie robię tego typu „zabaw” ręcznie lecz programowo – w makro). Udało mi się ominąć ten problem, ale omijanie problemu nie jest jego rozwiązywaniem.
c. Program czasami „długo pracuje” i przerwanie jego pracy kończy się często utratą danych
Okienko pojawiające się przy próbie przerwania działania oprogramowania jest dosyć ubogie w opcje i nie zawiera bardzo przydatnej w takim przypadku opcji „Zapisz na obecnym etapie przetwarzania jako…”. W efekcie, gdy nie można czekać paru godzin na zakończenie procesu, traci się całość prac. (wiem, wiem, jest autozapis, ale to też wprowadza pewne odraniczenia)
d. Kreator ustawień
ma problemy z ikonami własnymi makr przy imporcie ustawień.
Tak wyglądają one po eksporcie
, a tak po imporcie
, mimo, że parametry przycisków są poprawnie przypisane (→). Aby pojawiły się poprawne ikony konieczne jest albo „przestukanie” wszystkich opcji „Dostosuj…”, albo zamknięcie i ponowne uruchomienie programu. Wybitnie programiści „zapomnieli” o odświeżeniu widoku po imporcie.
e. Brak opcji „czyść dane”
Ponoć jest taka funkcjonalność dostępna przy zapisie pliku w wersji 2024, ale mnie brakowało funkcji „czyść dane wewnętrzne” (odpowiednik „purge” z AutoCADa), które w każdym momencie pracy z plikiem, usuwałoby z wewnętrznej bazy danych wszystkie nieużywane jej elementy (oczywiście z komunikatem, że nie będzie możliwość cofnięcia operacji), w tym na przykład niepowiązane wymiary na rysunku. Mam wrażenie, że mogłoby takie rozwiązanie znacząco zwiększyć efektywność pracy programu. Mogłaby być to funkcja wstępnie konfigurowana w ustawieniach – co ma czyścić – by nie usuwał na przykład zestawu wzorcowych bloków, czy definicji warstw, linii itp., które mogą być w danym momencie nieużywane, lecz są wzorcem z którego można będzie korzystać przy modyfikacjach.
f. Brak opcji serwisowej: zapisz wszystkie zmienne do pliku
Zdarzyło mi się już parę razy przy kontaktach z serwisem dostrzec brak w programie opcji „zapisz do pliku wszystkie zmienne systemowe”. Nie mówię przy tym o istniejącej opcji
– która także miewa swoje humory – a o zupełnie od niej niezależnej opcji serwisowej, która umożliwiłaby porównanie wartości z serwisowanego komputera z parametrami wzorcowymi lub bazą problemów wygenerowanych przez „dziwne ustawienia”. Parę już razy serwis musiał kasować ustawienia parametrów w Rejestrze systemu Windows by móc usunąć nietypowe problemy występujące w mojej instalacji. A przy pobraniu zestawu zmiennych mógłby określić, które to ustawienie generuje problemy. Nawet gdyby do porównania trzeba było napisać krótki program diagnostyczny i tak byłoby to szybsze i efektywniejsze niż resetowanie wszystkich danych, a przede wszystkim dawałoby firmie zwrotną informację o mogących wystąpić problemach wynikających z „poprawnych” ustawień.
3. Modelowanie
Moja praca w Solidworksie polega głównie na tworzeniu dokumentacji profili wyciskanych więc pracuję generalnie na bardzo prostych operacjach (praktycznie wyłącznie na trzech podstawowych
,
i
, wzbogaconych o symetrie i szyki, sporadycznie fazowania i skorupy) więc trudno wypowiadać mi się o pozostałych operacjach, ale nawet przy tak wąskim zakresie funkcji jest co nieco do poprawienia.
a. Import z plików DXF
Bardzo często muszę przechodzić przez cały zestaw okien konfigurujących import – zawsze ustawiając te same parametry, bo program nie ma umiejętności zapamiętania ustawień poprzedniego importu. Niby drobiazg, ale przy kilku(nastu) importach dziennie zaczyna to mieć znaczenie. Dodatkowo jedna z ostatnich aktualizacji oprogramowania wprowadziła „ułatwienie”
– z domyślnie ustawioną zgodą(!) co zmusza mnie do każdorazowego odznaczania tej opcji – nie jest mi nigdy do niczego potrzebna. Rozumiem, że inni mogą tego potrzebować (zawsze), ale brak zapamiętania ustawienia (wszystkich) opcji importu utrudnia mi pracę. (jest to tak zwany efekt: „ciekawe co popsuli w tej wersji”)
b. Szyk liniowy „bez krawędzi prostej”
Przy niektórych operacjach szyku liniowego brak możliwości wybrania osi X lub Y jako kierunku szyku. Oczywiście można obejść tę niedogodność, ale to jest obejście, a nie rozwiązanie problemu.

Jest to sytuacja szczególnie dziwna, że przy szyku liniowym szkicu ta możliwość jest domyślna:

Logicznym byłoby więc takie same rozwiązanie w obu przypadkach.
c. Przesuwanie (kopiowanie) elementów szkicu
Obecnie definiowanie parametrów przesunięcia rozbite jest na dwie opcje:
oraz 

Takie podejście do sprawy praktycznie uniemożliwia dokładne przesunięcie od wskazanego punktu do punktu o określonych współrzędnych.
A rozwiązanie jest proste i często spotykane w innych programach. (przepraszam za jakość obrazka poglądowego). Wystarczy by każde z okienek („Z” i „Do”) umożliwiało wprowadzenie danych albo „przez kliknięcie w punkt na szkicu”, albo „z ręki” – z uwzględnieniem dopisków typu „+” lub „-” (zarówno z wartościami przed znakiem jak i bez nich; przy braku wartości przed znakiem opcja powinna działać jak obecnie opcja „X/Y”)
Podobny problem występuje przy obrocie. Gdy nie istnieje w szkicu punkt charakterystyczny do wskazania trzeba go najpierw stworzyć, a można by go tylko podać wpisując wartości ręcznie.
d. Lustro operacji
Ktoś sobie wymyślił „ułatwienie” – dwukrotnego lustra w jednej operacji, na dodatek ustawione jest ono jako domyślnie, które nie dość, że moim przypadku jest do niczego nieprzydatne (a nawet wybitnie szkodliwe) to jeszcze przy odbiciu względem dwóch płaszczyzn obiektu (nie operacji) generuje taki piękny komunikat „niemożliwości” przy próbie stworzenia obwiedni tak uzyskanego profilu w pustym szkicu.
e. Szyk kołowy operacji
Szyk kołowy operacji przy wybraniu opcji
nie potrafi połączyć obiektów uzyskanych z operacji – nie ma nawet takiej opcji do zaznaczenia. Identyczny szyk tworzony przez opcję
scala uzyskane w ten sposób obiekty bez problemów (także nie ma opcji wyboru)
W tym drugim przypadku czasami pojawiają się błędy sygnalizowane chociaż niejasne.

Uwaga: co użytkownika obchodzi, że program nie potrafi?!
f. Problem dużej ilości elementów w modelu
Duża ilość to kilka do kilkunastu tysięcy elementów.

Przy takiej ilości elementów praca w Solidworks jest delikatnie mówiąc „mało efektywna” – godziny czekania na odświeżenie. I chodzi o pojedynczy plik jednego detalu (profilu wyciskanego) więc praktycznie o identycznym kształcie w dowolnym przekroju prostopadłym do osi Z (patrz wyżej). Wykonanie obliczenia wymiaru długości ścieżki dla takiego profilu jest praktycznie niemożliwe. Dla powyższego przykładu wymiar długości ścieżki składającej się z 3472 elementów trwa około 420 s.
Nie chciałbym przygotowywać dokumentacji obróbczej z wierceniem i frezowaniem setek otworów poprzecznych w takich profilach (na przykład płaskich dużych radiatorach z gęstym ryflowaniem), albo ryflowanej blasze sita (z dużą ilością małych otworów).
g. Wymiar długości ścieżki
Jest to bardzo ciekawy przykład umiejętności skomplikowania sobie pracy, prowadzący do powstania problemów. Nie wiadomo po co program tworzy z zaznaczonych elementów „nowy byt”, który to dopiero jest podstawą do prowadzenia obliczeń. Dodatkowo okazuje się, że ani okrąg, ani elipsa nie mają obwodu, którego długość można by obliczyć. A to, że nie istnieje możliwość obliczenia długości ścieżki w szkicu 3D to aż wstyd powiedzieć. A rozwiązanie tego problemu jest bajecznie proste. Wystarczy tylko sumować długości poszczególnych elementów, sprawdzając czy mają punkty odpowiednio wspólne – co obecnie też jest robione (jeżeli nie to w opcjach polecenia powinno być zdefiniowane czy zgłosić błąd czy podać, że wartość jest sumą długości elementów, a nie długości ścieżki – w niektórych przypadkach widziałbym konieczność pierwszego z rozwiązań).
h. Osie „upośledzone”
Ta sama oś zachowuje się inaczej, gdy jest w szkicu aktywnym i nieaktywnym. Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia do utraty cech osi, szczególnie że można wykonywać inne operacje związane z elementem jako linią. Gdy chce się w różnych operacjach wykorzystać tę samą oś jako oś symetrii (wymiary) to za każdym razem trzeba konwertować element i zmieniać jego właściwości ręcznie.


i. Powierzchnie „niepłaskie”
Ostatnio natrafiłem, prywatnie, poza obowiązkami służbowymi, na problem, którego praktycznie nie dało się rozwiązać (jest opcja przechodząca przez Tekstury 3D, ale nie jest to do końca satysfakcjonujące rozwiązanie). Chodzi o tworzenie powierzchni (i krawędzi!) naturalnie szorstkich – takich by odwzorowywały na przykład odłupany (nieszlifowany) granit.

Przy rozwiązaniach, które mają być zwizualizowane jako projekty artystyczne, gdzie struktura powierzchni ma znaczenie, trochę nie najlepiej to wygląda, chociaż niby da się zrobić.
4. Makro (API)
a. Rejestracja Makro
Nie wszystkie polecenia wykonywane w Solidworks, podczas rejestracji makra, są w rejestrowanym makro zapisywane. W tym momencie nie potrafię przedstawić listy tych nierejestrowanych działań, lecz pamiętam, że były i trochę to drażniło. Jednym ze zgłaszanych serwisowi problemów był brak niemożliwości wejścia w okienko definicji równań – co realizowane było w Solidworksie.
b. Dokładność obliczeń
Występuje rozbieżność pomiędzy wartościami pokazywanymi przez Solidworks i makro dla kątów małych (lub zbliżonych do 360°):

co niekiedy praktycznie uniemożliwia poprawne wykonywanie obliczeń w makro.
c. Wymiar długości ścieżki
W przypadku makro, które ma stworzyć w czystym szkicu obwód profilu (konwertuj elementy+wskazanie powierzchni) i obliczyć jego długość często zdarza się, że makro po wykonaniu obliczeń nie wstawia (i nie zwraca nazwy) wymiaru w szkic. Zdarza się to zazwyczaj, gdy istnieją ostre połączenia odcinków skonwertowanych elementów (bez zaokrągleń). Gdy każdy odcinek połączony jest łukiem z kolejnym odcinkiem problem nigdy nie występuje.
Przez serwis zostało przekazane do producenta (w dniu: 18.02.2022 r.) następujące zgłoszenie:

Poprawki nie widać.
d. Połączenie Makro – Bazy danych
Dokumentacja tworzenia makr (API) jest dosyć trudna w obsłudze i może dlatego nie znalazłem prostego rozwiązania umożliwiającego bezpośrednie połączenie z bazami danych (DBF, SQL, inne). Musiałem więc napisać takie interfejsy jako programy użytkowe zewnętrzne dla makra. Wygodniejszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie takiej możliwości wewnątrz makra z dobrym opisem w dokumentacji oprogramowania.
Rozumiem, że takie rozwiązanie może nie być rozwiązaniem preferowanym ze względu na własne „wielkie programy” do obsługi „wielkich projektów”, niemniej jednak czuję się zobowiązany do umieszczenia i tej sprawy w tym drobnym zestawieniu, bo dla „małych” użytkowników może to być rozwiązanie ułatwiające pracę.
e. Wydruki do PDF niszczą wypełnienia bloków w przerwanych widokach
Zapis arkusza do pliku PDF z użyciem polecenia:


działa poprawnie we wszystkich wydrukach z wyłączeniem przypadku, gdy bloki wstawiane są do widoku przeciętego. Polecenie „Zapisz jako” działa poprawnie.
5. Arkusz i wymiarowanie
a.
Lista warstw
Lista warstw ma bardzo ciekawą właściwość – gdy zostanie już utworzona to nie ma możliwości zmienienia kolejności warstw na liście. Ja nie znalazłem takiej opcji, a serwis parę lat temu też się poddał.
Opcja ta byłaby bardzo przydatna, a jak byłby jeszcze możliwy, dla każdej z warstw, wybór „czy widoczna na szybkiej liście”
to zmniejszyłoby to liczbę do tylko tych, które są używane podczas pracy z arkuszami. W moim przypadku (patrz ramka) konieczne (ze względu na parametry i umieszczone na nich elementy) lecz niepotrzebne (bo nie używane przy ręcznej obróbce arkuszy) są warstwy {0, RAMKA, FORMAT, DEFPOINTS, RamkaKolor2, RamkaKolor1}. Niestety nie dość, że obecnie lista jest nieposortowana to jeszcze w pełni widoczne są wszystkie warstwy.
b. Lista bloków
Ze względu na specyfikę tworzenia dokumentacji w naszym zakładzie konieczne jest używanie na arkuszu dosyć dużej liczby bloków. Niestety, podobnie jak w przypadku Listy warstw, nie istnieje możliwość posortowania listy (według własnych kryteriów). Dodatkowo nie znalazłem możliwości ręcznego usuwania bloku z listy, a niekiedy przydałoby się ją ręcznie wyczyścić. Mam tylko nadzieję, że nikomu nie wpadnie do głowy „ułatwienie” polegające na automatycznym usuwaniu nieużywanych bloków (z programu i listy) przy zapisie pliku na dysku.
c. Program „nie lubi” przerwania w widoku.
Nie pamiętam, które problemy i jakie pojawiały się (i znikały) w kolejnych wersjach programu, ale jest to jeden z problemów, na których testuje się pytanie „co programiści popsuli w tej wersji”.
♦ Obecnie (SW2023) po stworzeniu przerwania nie ma możliwości zastosowania zaawansowanego przycinania na przykład do przygotowania zarysu do stworzenia widoku szczegółu.
Inną usterką są problemy ze współistnieniem przerwania i szczegółu (i ich modyfikacji typu usuń/wstaw).
♦ Próba obrotów kształtów dodanych przez szkicowanie do rzutni z przerwaniami to zabawa w „co program z tym zrobi?”. Nie udało mi się rozpoznać na jakich zasadach dobiera punkt obrotu w stosunku do wskazanego, o ile takiego obrotu w ogóle dokona.
d. Widok szczegółu na arkuszu.
Opcja „widok szczegółu” to już zupełna porażka. A jest to jeden z najczęściej używanych przeze mnie elementów rysunku. Ilość „problemów/błędów” wprost poraża:
♦
programiści nie rozumieją, że okrąg to też profil i w efekcie pojawia się cała masa problemów (między innymi prowadzenie oznaczenia w najmniejszej odległości od okręgu nawet jak kształt zarysu okręgiem nie jest, czy to że domyślny kształt jest okręgiem nawet jak wskazywany jest profil)



♦ nie istnieje możliwość zdefiniowania preferowanego stylu – zawsze jest to „Wg standardu” – tylko że nie ma możliwości zdefiniowania (ani zmiany) tego „standardu”.
♦ nie ma możliwości wstawienia w szczegół „znacznika środka” jeżeli środek łuku nie znajduje się wewnątrz zarysu szczegółu na widoku dla niego bazowym.
♦ dla odmiany wstawionej osi symetrii nie da się wyciągnąć poza zarys widoku tak by była widoczna i poza tym obrysem. Utrudnia to wskazanie symetrii układu wspólnego dla dwóch (lub więcej) szczegółów wyrównanych opcją „wyrównanie przez…”
♦ problem dwóch (lub więcej) identycznych detali na jednym rysunku według programistów w ogóle nie istnieje – i nie widzą potrzeby to uwzględniać, a najprostszym rozwiązaniem byłaby obsługa linii wskazującej analogicznie do tej opcji przy „Notatce” (wystarczy przeciągnąć linię z wciśniętym znakiem Ctrl)
przy okazji: oba typy wskaźników są „upośledzone” – nie można potraktować punktów załamania linii prowadzących jak typowych punktów o które można by zaczepić linie.
♦ nie udało mi się rozpoznać, jak są zaczepiane wewnątrz zarysu szczegółu elementy typu opisowego (teksty/bloki) o ile nie są one zaczepione do elementy modelu. W pracy bardzo często na modelu zmieniam jakiś detal nie chcę jednak rezygnować z widoku szczegółu – detale mogą być podobne wielkością. I nigdy nie wiadomo, gdzie znajdą się wcześniej umieszczone na widoku szczegółu oznaczenia.
♦ (Wyrównywanie jednego widoku rysunku do innego – 2023 – Pomoc SOLIDWORKS) nie zawiera logicznie oczekiwanego wyrównania jednocześnie pionowego i poziomego przez początek układu współrzędnych – ważne przy wskazywaniu umieszczenia szczegółów na łuku.
♦ Ciekawostką jest: dlaczego nie można wstawić przerwania w widok szczegółu?
Logicznie nie ma uzasadnienia takiego ograniczenia (a jak ktoś nie chce lub nie może to nie musi używać).
e. Wymiarowanie
Wymiarowanie jest, a właściwie powinno być, ukoronowaniem procesu tworzenia dokumentacji. Niestety coraz częściej konstruktorzy traktują to jako piąte koło u wozu, a producenci oprogramowania im w tym sekundują zezwalając na „ręczne” modelowanie kształtów bez dbania o jakiekolwiek wymiarowanie. Rozumiem, że jest to „szybkie, łatwe i przyjemne”, ale jak już program tworzy piękne kształty to powinien również potrafić podać parametry (wzory matematyczne) definiujące „ręcznie” stworzone kształty. Konstruktorzy idą na łatwiznę i piszą na rysunku: „kształt zgodny z modelem”, ale ta „zgodność” może okazać się niejednoznaczna – szczególnie przy wymianie danych pomiędzy programami. Najprostszym przykładem jest „splajn”, który ma przecież swój wzór, ale jakoś nie przewidziano jego uwidocznienia na przykład w postaci adnotacji (notatki). Trochę bardziej skomplikowanym problemem jest określenie parametrów matematycznych dla płaszczyzn (brył) uzyskanych przez „ręczne” modelowanie.
W mojej pracy tego typu „ręczna robota” jest niedopuszczalna, więc nie będę się już nią zajmował. Nie mogę jednak nie zwrócić uwagi na inne nieprawidłowości w pracy oprogramowania. Większość z tych problemów została już zgłoszona do serwisu, ale nawet nie wiem, czy programiści zwrócili na to uwagę. Poniżej lista problemów i niedogodności wymiarowania:
♦ wstawione na rysunek wymiary z modelu są przez program odświeżane automatycznie. W paru przypadkach (nie udało mi się zlokalizować wszystkich) powoduje to nieprzewidywalne efekty – ustawiony wcześniej ręcznie we właściwym miejscu wymiar znajduje się po odświeżeniu w pozycji zasłaniającej kontur lub inne elementy rysunku. Zdarza się to nawet przy zapisie do pliku PDF – co tworzy błędne pliki do wydruku.
♦ w przypadku dużego zagęszczenia wymiarów i „zmęczeniu się” programu przesunięcie jednego z wymiarów powoduje niekontrolowaną (przez użytkownika) reakcję innych wymiarów. Wymiary zaczynają tańczyć i ich ustawianie można dokończyć albo po wielokrotnym naciśnięciu klawisza [ESC] (nie zawsze), albo dopiero po zamknięciu i powtórnym otwarciu programu. Efekt jest trudny do uchwycenia, bo znika również po uruchomienia RXa.
♦
nigdy nie wiadomo czy opcja „Elementy modelu” wstawi do widoku głównego wszystkie wymiary. Zazwyczaj tak, ale zdarzają się sytuacje, i nie są one rzadkie, że program nie zauważa jakiegoś wymiaru i to pomimo ustawienia opcji:
Jest to dosyć niebezpieczne, szczególnie gdy dbałość o poprawne wymiarowanie jest podstawową cechą dobrego konstruktora.
Gdy się już taką sytuację wyłapie to jedynym rozwiązaniem jest wykasowanie wymiaru i wstawienie go ponownie – wtedy, zazwyczaj, daje się on wstawić w widok na arkuszu.
♦ nigdy nie wiadomo czy opcja „Elementy modelu” wstawi wszystkie wymiary do widoku szczegółu – zazwyczaj nie! I zaczyna się kombinowanie jak wstawić wymiar automatycznie. Najprostszym rozwiązaniem jest powiększyć zarys widoku szczegółu na cały detal, wstawienie wszystkich wymiarów, a następnie usuniecie niezwiązanych ze szczegółem. Ale czasami i ta metoda nie działa.
♦ przenoszenie/kopiowanie detali pomiędzy widokiem głównym, a szczegółem. Zazwyczaj działa poprawnie, ale czasami, bez żadnej uzasadnionej przyczyny działać nie chce.
♦ przy kopiowaniu wymiaru z widoku głównego do szczegółu konieczne jest zaznaczenie go jako wynikowy (w końcu już jest na rysunku). I ta kopia ze zmienionym oznaczeniem przenosi to zaznaczenie do modelu. W efekcie nigdy nie wiadomo jak po przebudowie zachowa się wymiar konstrukcyjny (na widoku głównym). Na razie, jeżeli nie zostaje on usunięty i wstawiony powtórnie nie zmienia swej postaci.

♦ ustawianie wymiaru promienia wychodzącego poza arkusz w skrócie perspektywicznym
to cała epopeja. A jak już trzeba powiązać go (środek łuku) z innymi elementami – na przykład z innym promieniem poprowadzonym z tego samego środka lub osiami czy liniami konstrukcyjnymi – to zabawa jest długa i namiętna. I nigdy nie wiadomo jaki będzie efekt po odświeżeniu arkusza. Rozwiązanie wydaje się proste – „grip” związany ze środkiem wskazywanym przez wymiar w widoku perspektywicznym powinien zachowywać się tak samo jak wszystkie inne „gripy” – powinien być dokowalny (tworzyć relację „wspólny”) z innymi elementami.
♦
wymiarem do łuku (pozycja min./max.) to już jest przednia zabawa. Obrazek pierwszy przedstawia wymiary, gdy wymiar liniowy jest różny od wartości promienia. Obrazek drugi pokazuje co zmieni się, gdy tylko zmieni się tę odległość na równą promieniowi. Zawsze ulega zmianie ustawienie min/max na przeciwne.
♦
różnice w wydruku punktów charakterystycznych, nie do ustawienia tak by spełniały moje oczekiwania. Od co najmniej 2015 r. (pierwsze zgłoszenie) punkt jest zaczerniony i nie da się tego w żaden sposób zmienić!
♦
wstawienie wymiaru liniowego do elementu zaokrąglonego powoduje konieczność ręcznego dociągnięcia wymiaru do kształtu. Jest to szczególnie widoczne dla dużych zaokrągleń.
Oczywiście o ile wymiarowanie nie wymaga ustawienia punktu teoretycznego przecięcia. Wtedy też jednak trzeba to robić ręcznie (patrz wyżej).
♦
nie istnieje możliwość konfigurowania wielkości obramowania wymiaru kontrolnego co znacząco utrudnia umieszczenie niektórych tak oznaczonych wymiarów na arkuszu. Jak widać na załączonym przykładzie zarówno przed wymiarem jak i po tolerancji jest dużo pustego miejsca, a oznaczenie prawie zlewa się z liniami prowadzącymi wymiaru. Przy mniejszej wartości wymiaru oznaczenie przecina te linie.
6. Symulacje
a. Siatki (za Krystian Wojtowicz)
„Dwa identyczne złożenia wstawione koło siebie. W jednym złożeniu robi siatkę bez problemu, a w drugim już nie.”
b. Obliczenia (za Krystian Wojtowicz)
„Wykonuje obliczenia przez 2 godziny, po czym wyskakuje komunikat, że Solver niewłaściwy.”
7. Uwagi końcowe
Powyżej przedstawione zastrzeżenia i sugestie nie dotyczą rozwijanej ostatnio platformy 3DExperience ani zaawansowanych rozwiązań projektowych. To są problemy na poziomie najbardziej podstawowym, ale świadczą o jakości oprogramowania.
Nie pracuję w (wielkim) biurze projektowym, które potrafiłoby wykorzystać efektywnie „SolidWorks with Cloud” czy „3DExperience Platform”, a dla zastosowań w firmie, w której pracuję, rozwiązania te wydają się zbyt drogie, szczególnie że ich możliwości nie będą nigdy wykorzystane w znaczącym ich zakresie.
Może powyższe opracowanie pozwoli dostrzec osobom odpowiedzialnym za dalszy rozwój Dassault Systèmes SolidWorks Corp., że poza „wielkimi projektami nowych możliwości”, co najmniej tak samo ważne jest zapewnienie bezpiecznej i wydajnej pracy na poziomie poprawnie przygotowanego rysunku technicznego oraz efektywności pracy (program nie powinien „się męczyć”).
Wartościowym też rozwiązaniem powinno być (opisane w 1.d.) sugestie zmian, może powiązane z czasem dostępu do w pełni użytecznej wersji oprogramowania w chmurze (z możliwością zapisu projektów na dyskach lokalnych!) – na przykład: jedna sugestia = 1 godzina korzystania, jedna wartościowa sugestia = 1 dzień korzystania. Z możliwością kumulacji tych „czasów jednostkowych” na swoim koncie.
Mam nadzieję, że to drobne opracowanie pomoże w dalszym rozwoju produktu i zapewni poprawę zadowolenia użytkowników z korzystania z tego oprogramowania.